|
starzy kontra młodzi - czyli kto ma rację?
|
|
31-10-2009, 12:14
Post: #1
|
|||
|
|||
|
starzy kontra młodzi - czyli kto ma rację?
Surfując sobie po internecie, znalazłam temat o zachowaniu międzyludzkim.
Dokładnie, chodzi o bardzo młode i najstarsze pokolenie. http://szacunek-dla-starszych.debata.blog.pl/ Cytat:Zarówno jedna, jak i druga grupa jest bardzo czuła na swoim punkcie i mało odporna na krytykę. Nastolatki raz potraktowane brutalnie w tramwaju przez jakiegoś dziadka pieniacza czy gderliwą staruszkę, przenoszą swoją niechęć na wszystkich seniorów. Pogardliwie patrzą na wracające z porannej mszy „moherowe babcie" czy „starych pierników" i w ramach kary za tamten nieprzyjemny incydent postanawiają już nigdy nie ustąpić miejsca komuś starszemu. Emeryci z kolei po niezbyt przyjemnej konfrontacji z aroganckim młodzieńcem czy rozchichotanymi panienkami, każdą młodą osobę w środkach komunikacji miejskiej traktują jako potencjalnego wroga, z którymi trzeba walczyć nie tylko o miejsca siedzące, ale i o pozycję w hierarchii. Co Wy na to? Nie pozostawaj na zawsze takim jakim jesteś, lecz staraj się wznieść ponad siebie... |
|||
|
03-11-2009, 14:54
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: starzy kontra młodzi - czyli kto ma rację?
myślę, że tak samo jest ze stereotypami...nie musimy nawet znać żadnego Niemca żeby powiedzieć, że cały naród niemiecki jest sztywny jak kłoda i nie ma poczucia humoru...za szybko oceniamy innych ludzi i chyba nic się z tym nie da zrobić.
" as your attorney I advice you to slow down I can't keep up man ! " |
|||
|
19-12-2009, 21:07
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: starzy kontra młodzi - czyli kto ma rację?
Hmmm... widzę to troszkę inaczej.
A może to jest kwestia ogólnie pojętego wychowania. Jeżeli młody człowiek w ciągu swojego życia na co dzień stykał się z brakiem szacunku (doświadczał na własnej skórze, obserwował jak dorośli wzajemnie siebie lekceważą), to gdzie miał nauczyć się szacunku? Jeśli ktoś szanuje innych, to sam też jest szanowany, niezależnie od swojego wieku i pozycji społecznej. wszystko co robię jest dla mnie normalne, dziwne może być dla innych |
|||
|
20-12-2009, 15:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2009 15:22 przez dym.)
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: starzy kontra młodzi - czyli kto ma rację?
Jeżeli młodego człowieka nigdy nie szanowano - to taki młodzieniec nie ma szacunku do samego siebie, bo tak zostalo mu do głowy nakładzione. Skoro nie potrafi szanować siebie - to jak niby ma szanować innych i niby dlaczego?
Wedle mnie to wina skoku technologicznego i idące za nim konsekwencje/deformacje w postrzeganiu rzeczywistości przez mlodych ludzi, którzy zdążyli otworzyć trochę oczy dzięki powszechnemu dostępowi do internetu i skończyły się czasy prowincjonalnego domowego terroru - ale ludzie starsi już się nie przekwalifikują - ich młodość przeminęła - zostawiając ciała wręcz zatrute jadem wojen, komun, głodu i biedy. Starsi ludzie pewnie żałują, że ich życie toczyło się w tak okrótnych czasach. Uważają, że należy się im szacunek z racji wieku i ,,zmęczenia" życiem. A dzieci mają to w nosie - i problem stary jak świat. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




